Fotka zamiast notatek

Znany jest stereotyp studenta, który całą swoją wiedzę opiera na skserowanych notatkach. Powoli ten obraz przestaje obowiązywać, bo każdy student ma w kieszeni telefon lub tablet. Z kolei niemal każde z tych urządzeń wyposażone jest w aparat – o rozdzielczości wystarczająco dobrej, by sfotografować notatki czy wyświetlaną na ścianie prezentację. Oczywiście fotografii takich nie trzeba zachowywać dla siebie.

Wystarczy dostęp do Internetu by móc swobodnie dzielić się zdobyczami z wykładu ze znajomymi, którym zdarzyła się nieobecność. Co więcej, nic nie stoi na przeszkodzie, by notatki przesyłać nieobecnym studentom nawet w trakcie trwania wykładu. W końcu większość smartfonów i tabletów posiada przynajmniej modem sieci Wi-Fi. Nadajniki sieci lokalnej są natomiast coraz częstszym elementem wyposażenia wydziałów najważniejszych polskich uczelni.

Oznacza to, że siedząc na wykładzie spokojnie możemy zalogować się na pocztę lub Facebooka i przesłać fotki z notatkami lub przynajmniej załadować je na serwer i skorzystać po powrocie do domu.